O autorze
Paweł Średziński, znany również jako "Bubas" na cześć prawdziwego Bubasa, który mieszka w helskim fokarium i jest samcem foki szarej. Średzińskiego łączy z Bubasem płeć, obły kształt ciała i rosnący wraz z wiekiem brzuch. Pasjonat świata przyrody oraz uważny obserwator wzlotów i upadków Homo sapiens w tym świecie.

Moje miejsce w sieci.

Czy ocalimy Puszczę Karpacką?

Radosław Michalski obok ponad stuletniej jodły przeznaczonej do wycięcia.
Radosław Michalski obok ponad stuletniej jodły przeznaczonej do wycięcia. Paweł Średziński
Stanął w obronie Puszczy Karpackiej i od kilku lat walczy, wspólnie z grupą przyrodników, leśników i wolontariuszy o ocalenie unikatowej w skali europejskiej przyrody Karpat. Dlaczego warto chronić ten obszar, jakie największe wyzwania stoją przed obrońcami dzikiej przyrody i o korzyściach z ochrony przyrody dla całego regionu, opowiada Radosław Michalski założyciel Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze.

Paweł Średziński: Skąd wzięła się Twoja pasja związana z przyrodą?



Radosław Michalski: Przyroda ciągnęła mnie od zawsze. Początkowo jeździłem rowerem z ojcem na ryby nad Wisłę, później już sam penetrowałem pobliskie obszary chronione. Bez przyrody było mi po prostu duszno… Zdając na studia wiedziałem że chcę pokazywać ludziom piękno świata, chciałem uczyć przyrody lub geografii, dostałem się na ochronę środowiska. Jak kończyłem studia, zmieniło się ustawodawstwo i nie mogłem zostać nauczycielem, musiałem jeszcze raz przemyśleć koncepcję na życie. Edukacja ekologiczna jest niezmiernie ważna lecz równie ważne jest w moim przekonaniu, bieżące mierzenie się z zagrożeniami przyrody – zacząłem poszukiwania skutecznych sposób na ochronę przyrody. Nie da się moim zdaniem chronić przyrody bez ludzi i wbrew ludziom, poszedłem więc na socjologię. W końcu z kolegą założyliśmy Fundację Dziedzictwo Przyrodnicze, którą kieruję i staram się ulepszać do dzisiaj.

Dlaczego zdecydowałeś się chronić Karpaty?

Zaczęło się od rajdu pieszego po Beskidzie Niskim w 1993 roku. Na dwa tygodnie rajdu przez 11 dni padał deszcz. Codziennie rozstawialiśmy mokry namiot i spaliśmy w mokrych śpiworach, ale atmosfera, poczucie bezkresnej przestrzeni, niemal brak turystów na szlakach, piękno przyrody, sprawiły że się zakochałem w tej części Karpat. Chciałem pokazywać ten obszar innym ludziom, zostałem przewodnikiem beskidzkim w Studenckim Kole Przewodników Beskidzkich. Na studiach dowiedziałem się też o problemach ochrony karpackiej przyrody, w tym o problemach z utworzeniem Turnickiego Parku Narodowego. Moje życie osobiste potoczyło się tak, że mogłem zamieszkać w Karpatach i działać na rzecz ich ochrony.

Na czym polega wyjątkowość tego obszaru?

Karpaty jako jedyny obszar w Polsce został ujęty jako jedno z 238 miejsc na ziemi kluczowych dla ochrony bioróżnorodności w ramach tzw. Global 200 opublikowanego przez międzynarodową organizację ekologiczną WWF. Nie umniejszając znaczenia Puszczy Białowieskiej dla ochrony bioróżnorodności na Niżu Europejskim, w Polsce drugim miejscem kluczowym dla ochrony lasów o cechach lasu naturalnego są właśnie Karpaty.

Czym różni się reliktowa Puszcza Karpacka od pozostałych lasów w Polsce? Jak wiele jej fragmentów przetrwało do dziś?

Reliktowa Puszcza Karpacka to fragmenty lasu o cechach lasu naturalnego, lasu którego nikt nie sadził, który istnieje jako kompleks leśny, w skali ludzkiego czasu – od zawsze. Wskaźnikiem naturalności najcenniejszych fragmentów Puszczy Karpackiej są tzw. gatunki wskaźnikowe dla lasów naturalnych. Należą do nich gatunki związane z wielkowymiarowym martwym drewnem – czyli czymś czego nie znajdziemy w intensywnie zagospodarowanych uprawach leśnych, gatunki związane ze starymi drzewami – ponad 100-200 letnimi, z cieniem i wilgocią – czyli z warunkami jakie występują jedynie w starych lasach. Są to owady saproksyliczne – zasiedlające martwe drewno, takie jak zagłębek bruzdkowany czy ponurek Schneidera, mchy związane z potężnymi żywymi drzewami oraz z martwym drewnem, takie jak bezlist okrywowy, porosty występujące na 150-200 letnich bukach czy jaworach, takie jak granicznik płucnik, czy puchlinka ząbkowana. Co ważne – gatunki te są mało mobilne, w związku z czym las w którym występują musiał istnieć od zarania dziejów.

Dlaczego nie powinniśmy wycinać starych drzew? Jaką rolę pełnią?

Zachowanie starych drzew jest kluczowe dla zachowania rzadkich gatunków. Na starych, ponad 100 letnich jodłach, w Karpatach, gniazda zakładają orły przednie – obecnie gniazdujące niemal wyłącznie w Karpatach. To duże ptaki, ich gniazda są co roku nadbudowywane, po kilku latach użytkowania są bardzo ciężkie. Jedynie stare, potężne drzewo jest w stanie wytrzymać ich ciężar. W koronach starych drzew żyją gatunki pilchowatych takie jak popielica. W wypróchniałych pniach potężnych jodeł mogą gawrować niedźwiedzie. Najrzadsze gatunki porostów, mchów czy wątrobowców występują na najgrubszych bukach, grabach czy jaworach, i potrzebują stabilnych warunków, gęstego cienia w długiej perspektywie czasowej. Stare drzewa, są ważne dla puszczańskiej bioróżnorodności nawet po śmierci, tworzą zasoby wielkowymiarowego martwego drewna, niezbędnego do życia dla gatunków wskaźnikowych dla lasów naturalnych.

Dlaczego lasy o cechach lasu naturalnego są bardziej odporne na pożar?

W lasach o cechach lasu naturalnego jest znaczna ilość martwego drewna – kilkadziesiąt razy większa niż obecnie średnia ilość martwego drewna w lasach. W warunkach karpackich, gdzie średnia ilość opadów rocznych jest około trzy razy większa niż średnia dla Polski, wilgoci w gliniastym podłożu jest dużo. Jest więcej cienia, leżące kłody martwego drewna są nasączone wodą, w przypadku powstania pożaru od pioruna pożar nie jest w stanie się rozprzestrzeniać.

Chronią też ludzi przed powodzią?

Martwe drewno działa jak gąbka – akumuluje olbrzymie ilości wody. W czasie silnych deszczy, kłody martwego drewna spowalniają spływ powierzchniowy, leżąc w poprzek potoków tamują wezbrane wody. W gęstym wielopiętrowym lesie pewna część opadu pozostaje na liściach. Inaczej sytuacja wygląda w lesie intensywnie zagospodarowanym, poprzecinanym licznymi drogami zrywkowymi, lesie bez martwego drewna. Po nawałnicach potoki bardzo szybko tam wzbierają, erozja drąży drogi zrywkowe - rynny erozyjne - aż do skały macierzystej, zamulając potoki, muł osiada w rzekach położonych poniżej wypłacając je, przez co kolejne wezbrania mogą powodować przelanie się wody przez wały i straty gospodarcze.

Zajmujecie się inwentaryzacją i badaniami różnych gatunków. Są wśród nich porosty, wątrobowce i mchy, ale też ptaki oraz małe i duże ssaki. Odkryliście też kilka nowych dla Polski gatunków.

Od wielu lat współpracujemy z naukowcami zajmującymi się badaniem gatunków wskaźnikowych dla lasów naturalnych, prowadzimy wspólnie badania, piszemy razem publikacje, współorganizujemy konferencje naukowe. Mieliśmy dotychczas dwa momenty intensyfikacji badań przyrodniczych – pierwszy gdy opracowywaliśmy wspólnie z Klubem Przyrodników Plany Zadań Ochronnych dla obszarów Natura 2000 na Pogórzu Przemyskim i w Górach Słonnych, drugi – obecnie gdy wspólnie z Fundacją WWF Polska opracowujemy nową dokumentację dla projektowanego Turnickiego Parku Narodowego. Dla wielu grup organizmów obszar ten był dotychczas „białą plamą” na mapie Polski. W tym roku dzięki współpracy ze znakomitymi mykologami udało się znaleźć na tym terenie kilkanaście nowych dla Polski gatunków grzybów. Współpracujący z nami entomolog odkrył kilka nowych dla Polski reliktowych gatunków owadów, w tym gatunek oznaczony w czerwonej księdze EX – czyli wymarły. Prowadzimy też poszukiwania gatunków wskaźnikowych dla lasów naturalnych także w Bieszczadach i Beskidzie Niskim, mapujemy lokalizacje rzadkich gatunków owadów, mchów, wątrobowców i porostów czyli najcenniejsze fragmenty Puszczy Karpackiej. Zabiegamy o wyznaczanie stref dla gniazd rzadkich gatunków ptaków, w tym orlików, sóweczek, bocianów czarnych. Staramy się też wpłynąć na Lasy Państwowe, by powstrzymały się z wycinką drzew w tych miejscach.

Dlaczego gatunki wymagające ochrony strefowej nazywamy gatunkami parasolowymi? Jakie są to gatunki?

Prawo przewiduje dla wybranych, rzadkich gatunków ochronę w postaci strefy wokół miejsca występowania. Przykładowo jeśli znajdziemy zasiedlone gniazdo bociana czarnego, możemy się domagać by w promieniu 200 metrów od gniazda nie prowadzono wycinki drzew. Podobnie jeśli znajdziemy drzewo z plechą porostu granicznika płucnika lub puchlinki ząbkowanej możemy wnioskować o utworzenie strefy o promieniu 50 metrów od tego drzewa. Są to gatunki parasolowe, ponieważ dla ich ochrony chroni się cały ekosystem, istotny dla szeregu innych gatunków np. spokojne miejsce w strefie dla ptaków lub porostów, może wykorzystać w okresie rozrodu wilk lub w okresie gawrowania niedźwiedź. Brak pozyskania drewna w takich miejscach będzie sprzyjał gromadzeniu się martwego drewna i gatunkom dla których jest ono niezbędne do życia.

Wróćmy do początków Twojej działalności. Zaczęło się od projektowanego Turnickiego Parku Narodowego.

Tak, na tym terenie zaczęliśmy inwentaryzację gatunków wskaźnikowych dla lasów naturalnych. Zgodnie z literaturą entomologiczną, jeszcze przed drugą wojną światową, w lasach projektowanego parku, zostały odnalezione gatunki owadów jakie na większości terytorium Europy uważane były za wymarłe. Po ponad 70 latach kontynuowaliśmy jego pracę. Początkowo skupialiśmy się na poszukiwaniu gatunków zagrożonych w skali Unii Europejskiej, wymienionych w załączniku II Dyrektywy Siedliskowej, później poszerzyliśmy zakres poszukiwań na wszystkie gatunki wskaźnikowe dla lasów naturalnych, jakie mogły kiedykolwiek występować w Karpatach.

Dlaczego park narodowy jeszcze nie powstał? Od kiedy podejmowane są próby jego ochrony?

Pierwsze pomysły ochrony tego terenu były już przed wojną. Po wojnie, pomysł oficjalnie został zgłoszony na początku lat 80. W 1993 roku powstała pierwsza dokumentacja projektowa dla Turnickiego Parku Narodowego. Pod koniec lat 90. zmieniła się ustawa o ochronie przyrody i samorządy uzyskały prawo weta przy tworzeniu parków narodowych, czyli nie tłumacząc dlaczego, każda gmina może powiedzieć że nie chce ochrony cennego i ważnego dla wszystkich Polaków terytorium. Mamy tu trzy gminy i dwa powiaty. Samorządy są pod silną presją Lasów Państwowych. Lasy Państwowe nie chcą tracić możliwości decydowania o tym terenie, oraz jednego z najsłynniejszych terenów łowieckich w Polsce. Myślę że to jest główna przyczyna nie powołania Turnickiego Parku Narodowego do tej pory.

Co wyróżnia obszar projektowanego Turnickiego Parku Narodowego?

W opinii naukowców, najwięcej fragmentów reliktowej Puszczy Karpackiej w Polsce zachowało się na terenie projektowanego Turnickiego Parku Narodowego. Jest to drugie po Puszczy Białowieskiej miejsce występowania gatunków związanych z lasami naturalnymi. Jest to obszar niemal bezludny, wsie wysiedlone po drugiej wojnie światowej, nigdy później nie zostały zasiedlone. Świetnie się tu czują orły przednie – mamy na tym terenie ¼ polskiej populacji. Jest to też idealne miejsce dla osób chcących obserwować drapieżniki w ich naturalnym środowisku: żbiki, rysie, wilki i niedźwiedzie. Obszar wyróżnia się też znacznie mniejszą liczbą turystów niż w sąsiednich Bieszczadach.

Co stanie się z przyrodą Pogórza Przemyskiego, jeśli nie zdołamy ochronić obszaru projektowanego Turnickiego Parku Narodowego?

Dziennie średnio obszar ten opuszcza sześć czterdziestotonowych ciężarówek pełnych drewna. Z upływem czasu tracimy stanowiska gatunków dla których obszar ten był jedynym miejscem występowania w Polsce. Jeśli nie zostanie zatrzymane pozyskanie drewna w starodrzewach – za kilka lat będziemy mogli powiedzieć że mieliśmy reliktową Puszczę Karpacką na tym terenie, las zaś będzie zwykłą uprawą leśną, taką jak w większości lasów zarządzanych przez Lasy Państwowe.



Czy park narodowy jest szansą rozwoju dla regionu Karpat?

Zdecydowanie tak. Park Narodowy w Europie jest istotną marką, magnesem dla turystów. Z perspektywy trwałego, zrównoważonego rozwoju nie ma alternatywy dla parku narodowego. Działamy od początku naszego istnienia na rzecz aktywizacji mieszkańców obszaru Karpat Wschodnich. Organizujemy warsztaty, pomagamy w zdobywaniu środków, wspólnie z miejscowymi aktywistami chcemy wypromować polski wschód Karpat.

Co może zrobić każdy z nas?

Zachęcam do wsparcia naszej akcji #SOSKarpaty, prowadzonej wspólnie z WWF Polska, i podpisanie się pod naszym apelem w obronie polskich Karpat Wschodnich. Puszcza Karpacka jest naszym wspólnym, ogólnonarodowym skarbem, i tylko wyrażając swoją troskę o jej los, możemy mieć wpływ na decydentów.

Jednym ze wspólnych działań Fundacji Dziedzictwo Przyrodnicze i WWF Polska jest projekt „Twój głos ratuje Twój las!”. Na czym polega to działanie?

Jest to projekt mający na celu zwiększenie partycypacji społecznej w konsultacjach tworzonych nowych Planów Urządzenia Lasu, czyli dokumentów które określają intensywność i lokalizację cięć w drzewostanie w każdym z 430 nadleśnictw na terenie Polski. Lasy Państwowe gospodarują na obszarze około ¼ terytorium naszego kraju, przy czym są to grunty Skarbu Państwa – czyli wszystkich obywateli. O tym, że możemy współdecydować o naszym wspólnym majątku podczas kilkuetapowych konsultacji społecznych wie niewielu przyrodników. Stąd potrzeba pokazania obywatelom jakie mają prawa w procesie zarządzania lasami. W ramach projektu realizujemy w partnerstwie z WWF serię szkoleń dla lokalnych działaczy przyrodniczych z Beskidu Niskiego, Bieszczadów i Pogórza Przemyskiego, opracowujemy podręcznik prawny dla wszystkich osób zainteresowanych współdecydowaniem o losie lasów w Polsce, prowadzimy indywidualne wsparcie prawne przez e-mail oraz za pomocą tzw. zielonego telefonu, pomagamy też zorientować się obywatelom na jakim etapie jest Plan Urządzenia Lasu dla każdego nadleśnictwa w Polsce przy pomocy geoportalu www.straznicypuszczy.pl .

Dziękuję za rozmowę.
Trwa ładowanie komentarzy...